Zauważyłam też, że szczurcia jakoś dziwnie chodzi, tak jakby się chwiła z jednego boku na bok...jakby się zataczała. Ale tak to, pije, je i normalnie się zachowuje, nawet w nocy mi hałasuje.. Tylko że boję się teraz o nią, bo się przewraca .. tak jakby nie miała czucia w nóżkach. Jeju, płakać mi się chcę, a już nie mam chusteczek. Pomóżcie mi, dajcie jakąś radę.. bo sama nie wiem co mam już myśleć. Tylko nie piszczie - Idź do weterynarza.. bo to wiem, a jak narazie nie mam jak do niego jechać. Myślę że poprostu ona jest już stara.. i niedługo '..' Bradzo się do niej przywiązałam i na myśl że ma jej nie być ryczę cały dzień jak głupia..
Powiedzcie co wy o tym sądzicie.. ;((( I jeśli ma umrzeć, to około ile to będzie trwało.. Ja nie chcę na to patrzeć, jak umiera, dosyć mam już tego...
Z góry dzięki .



Ogólnie idę jeszcze z nią dzisiaj do weta tego samego i powie co dalej - albo zmienia leki, albo da jej jeszcze to samo.. chyba że powie, że to coś innego.