weterynarz okolice Grójca

Polecani i "nie-polecani" weterynarze oraz Wasze przygody z nimi.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Pt mar 22, 2013 8:31 am

Okolice Grójca/ mazowieckie/.Poszukuję weta dobrze znającego się na szczurkach. Od wczoraj dosłownie do mojej rodziny dołączyły dwie dziewuchy szczurze:Hela i Zośka. Mają ok. 4-5 tygodni. Są cudne!! Zauważyłam u jednej kichanie oraz ślady porfiryny na nosku. Jak na razie je, pije, jest ruchliwa i zachowuje się normalnie ale wolę się zabezpieczyć i już rozejrzeć się za specjalistą. Jak złagodzić delikatne objawy prawdopodobnego przeziębienia? Wyczytałam o vibovicie ale mam watpliwości ile i jak najlepiej podawać. Na razie nie wiem również czy mała przypadkiem nie ma jakiegoś uczulenia bo są u mnie od wczoraj. Będę wdzięczna za każdą poradę od doświadczonych szczuromaniaków. PILNE!!!
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez ann. » Pt mar 22, 2013 8:52 am

Porfiryna może występować z powodu stresu. Mała zmieniła miejsce, stresuje się. Jest u Ciebie dopiero kilka dni, musi się przyzwyczaić.

Jaką masz ściółkę? Jeśli trociny lub siano, to może być powodem kichania. Taka ściółka często pyli i uczula. Moje szczury od trocin strasznie kichały, zmieniłam ściółkę na drewniany brykiet i jak ręką odjął. objawy ustały. może tu tkwi problem?
Psychopatka Korba, ciepła klucha Pianka, żywe srebro Dziurka, łysa Jagoda, maleńka Gumka i oszołom Śrubka
za TM Gumka i Mysza
(mamy też swój wątek:
viewtopic.php?f=37&t=40116)
Avatar użytkownika
ann.
 
Posty: 673
Dołączył(a): Pn gru 03, 2012 6:56 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez akzi » Pt mar 22, 2013 8:59 am

powodów kichania moze byc mnóstwo, przeziębienie, uczulenie, pasozyty.

vibovit podajemy 1/8 saszetki do poidła
ale ja daje z palca biore kapkę na mokry palec i kazdemu daje do zlizania
Obrazek

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ... :( Melina ma się dobrze w nowym domku
Avatar użytkownika
akzi
 
Posty: 3941
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 12:22 pm
Lokalizacja: W W A

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Pt mar 22, 2013 10:38 am

Dzięki za szybką poradę Szczuromaniaki!! W klatce jako podłoża użyłam ekologicznego drewnianego żwirku plus jeszcze sklepowe sianko. Będę obserwowała moją Zochę, visolvit profilaktycznie zakupię dzisiaj i troszkę podam jednej i drugiej. Myślę że odrobina witamin, nawet tych syntetycznych nie zaszkodzi.
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez ssylvusia » Pt mar 22, 2013 10:54 am

nienazwana, szczurcia może też kichać od sianka. Ono często wywołuje alergię i mogą w nim być przeróżne pasożyty. Proponuję się go w ogóle pozbyć. Możesz również przez kilka dni potrzymać dziewczyny na ręcznikach papierowych, zamiast na żwirku. Drewniane żwirki też lubią się pylić :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
ssylvusia
 
Posty: 983
Dołączył(a): Wt lis 14, 2006 10:02 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Pt mar 22, 2013 11:21 am

Spróbuję wobec tego usunąć im siano, w następnej kolejności drewniany żwirek jeśli i to nie pomoże. A szkoda, bo miałm poczucie, że rycie nor w sianku sprawia im frajdę i czują się w nim w miarę bezpiecznie w nowym miejscu. Ale trudno, wiadomo: priorytet -zdrowie szczurasów. Czy dla szczurów nadają się wobec tego syntetyczne "kocie" żwirki?
Syntetyki raczej nie będą się pylić ale mam obawy żeby małe się tego nie najadły. A apetytki, jak na tak mikroskopijne ciałka to MAAAJĄ.
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez ssylvusia » Pt mar 22, 2013 11:24 am

Zamiast sianka możesz im dać różne szmatki, spełnią taką samą rolę jak sianko, a są dużo bardziej bezpieczne :)

Jeśli chodzi o syntetyczne żwirki - to wszystko zależy od szczura. Jeśli nie mają w zwyczaju jeść ściółki, możesz spróbować i ocenić, czy lepiej się sprawdza.
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
ssylvusia
 
Posty: 983
Dołączył(a): Wt lis 14, 2006 10:02 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Pt mar 22, 2013 1:04 pm

Dzięki za poradę. Przetestuję różne warianty i dam znać:)
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Pn mar 25, 2013 3:19 pm

Wyrzuciłam siano, dałam kawałki szmatek i faktycznie mała przestała tak bardzo kichać. Jednak nadal zauważam u niej pokichiwanie, po którym intensywnie myje pyszczek. Mam wrażenie, że nosek jest lekko zaczerwieniony, może od porfiryny.
U poprzednio posiadanego szczurka porfiryna przenosiła się nawet z noska na wewnętrzne strony łapek, u małej tego nie obsewuję. Podaję im również multiwitaminę z minerałami po kawałeczku tabletki do poidła, ale nie chcą za bardzo tego pić. Strategia podawania z palca też się nie sprawdza. Jak długo można bezpiecznie czekać że kichanie przejdzie "samo"?
Zośka (ta kichająca) normalnie moim zdaniem się zachowuje, je i pije wodę. Może jest troszkę mniej ruchliwa niż Helka ale to chyba kwestia temperamentu i lenistwa. Hela donosi z piętra a Zośka wcina! Małe są u mnie dopiero od czwartku więc nie minął jeszcze tydzień. Są troszkę wystraszone. Najchętniej się bunkrują w szmatkach, ale coraz chętniej wychodzą wąchać rękę i już nawet jedzą z ręki smakołyki (uwielbiają marchewkę, brokuła, seler i ogólnie warzywa oraz suche pieczywo, chrupki kukurydziane i wafle ryżowe) . Zauważyłam że kichają po powąchaniu mojej ręki, mimo że unikam przy dotykaniu ich pachnących kosmetyków, również nie palę więc ręce nie śmierdzą papierosami itp. Czy mogą kichać od obecności psa?
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez ann. » Pn mar 25, 2013 3:31 pm

Może od samej obecności psa by nie kichały, ale mogą go czuć - najzwyczajniej w świecie się go obawiają, bo go nie znają, nie wiedzą, stresują się i od tego pojawia się porfiryna...
Może być wiele przyczyn pokichiwania i porfirynki. Małe są u Ciebie krótko, myślę że powinnaś dać im jeszcze parę dni, zapewnić spokój i obserwować. Chociaż możesz wybrać się do weta, profilaktycznie. nie zaszkodzi, może on Ci coś mądrego orzecze. :)

Trzymam kciuki za dziewczyny!
Psychopatka Korba, ciepła klucha Pianka, żywe srebro Dziurka, łysa Jagoda, maleńka Gumka i oszołom Śrubka
za TM Gumka i Mysza
(mamy też swój wątek:
viewtopic.php?f=37&t=40116)
Avatar użytkownika
ann.
 
Posty: 673
Dołączył(a): Pn gru 03, 2012 6:56 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez ssylvusia » Pn mar 25, 2013 3:39 pm

Szczury czasem kichają, nawet kiedy są zdrowe. Czyszczą sobie w ten sposób noski.
Jeśli napady takiego kichanka nie są częste, obserwuj. Nie ma potrzeby stresować małej wizytami u weta.
Dziewuszki są u Ciebie krótko, kichanie i porfirynka mogą być też oznakami stresu w nowym otoczeniu.
Zamiast witamin w tabletkach spróbuj rozpuścić im w poidełku Vibovit Bobas, jest smaczny i słodki, więc dziewczynki na pewno chętnie będą go piły :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
ssylvusia
 
Posty: 983
Dołączył(a): Wt lis 14, 2006 10:02 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Wt mar 26, 2013 7:41 am

Poczekam jak radzicie z wizytą u weterynarza jeszcze kilka dni. Dziewuchy faktycznie robią duże postępy. Kichanie nie jest specjalnie nasilone, nie obserwuję żadnych innych objawów wskazujących na złe samopoczucie. Futerko i oczka mają błyszczące, nie zabrudzone, są ruchliwe, ciekawskie i wiecznie głodne. Zaczynają już nawet eksplorować drugie piętro klatki, zakupiłam im dużą (teddy gigant 2) żeby miały jak najwięcej przestrzeni. Zrobiłam już rozeznanie rynku weterynarzy w okolicy i myślę że odczekam do po świętach. Nie chcę narażać szkrabów bez konieczności na ładowanie do transportera i wytrząsanie w samochodzie, szczególnie że jest jeszcze dosyć zimno.
Jak tylko się troszkę bardziej oswoją wrzucę zdjęcia żeby się pochwalić moimi ślicznotkami!! Jak na razie są szybsze niż migawka aparatu i fotografuję głównie ślad po nich albo kawałek ogona :D.
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez Asia6049 » Cz sty 21, 2016 12:01 pm

Odświeżam wątek, bo też aktualnie szukam szczurzego weta w okolicach Grójca. Ktoś coś? :)
Asia6049
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz gru 17, 2015 2:27 pm

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Cz sty 21, 2016 12:35 pm

Mieszkam w Grójcu. Zasadniczo można spróbować w przychodni wet. na ul.POW, ale to tylko ze sprawami niezbyt poważnymi.
Ja od początku jeżdżę z moimi szczurami do pulsvetu w Warszawie (ul. Pustułeczki przy Puławskiej, od strony Piaseczna) .
Tam są prawdziwi szczurzy specjaliści, polecam.
Nie mam innej opcji. Na ul. Krzyżowej jest dr Niemczewski, ale zarówno on, jak i cała przychodnia są dobrzy jedynie w kwestiach psio-kocich.
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: weterynarz okolice Grójca

Postprzez nienazwana » Cz sty 21, 2016 12:43 pm

Dodam jeszcze...........
Przez te 3 lata od założenia wątku sprawdziłam wetów w Grójcu, w Łazach, w Warszawie.
Nie ma nic dobrego bliżej od pulsvetu :-\ .
Chcesz mieć specjalistę szczurzego - jedź do pulsvetu.
Wszystkich tam polecam, ja jestem stałą klientką dr Agaty Godlewskiej ale pozostali też są bardzo dobrzy.
Dr Rzepka jest świetnym chirurgiem.
Ceny jak na Warszawę dosyć umiarkowane, choć tanio nie jest ;)
nienazwana
 
Posty: 1434
Dołączył(a): Pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Następna strona

Powrót do Weterynarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość