Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Tutaj dzielimy się radością powitania nowego życia. ;)

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » N cze 18, 2006 6:27 pm

Ja już nie wiem co mam robić, tak się boję :cry:
Obserwuje je, i dwa nie są zbyt chętne by ssać mamę ;(
Zobaczymy oby już nic złego się nie stało, bo chyba tego nie zniose :sad2:
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez mazoq » N cze 18, 2006 7:17 pm

może po pierwsze, jeśli możesz, wynieś je ze świeżo wymalowanego pokoju. trzymaj w pogotowiu pipetę, mleko i termofor. jak się postarasz to je odratujesz, już nie są takie maleńkie. weź się w garść kobieto, dość żalów i do roboty, musisz je uratować!
mazoq
 
Posty: 1795
Dołączył(a): Pn lut 13, 2006 11:35 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » N cze 18, 2006 7:23 pm

Ich mama się nimi zajmuje. Na tą chwilę cztery są ruchawe. Poczekamy zobaczymy, jeżeli to naprawde przez farbe to ja im nie pomoge. A w pokoju już nie czuć farbą od wczoraj, bo akrylowa szybko schnie i nie śmierdzi.
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez mazoq » N cze 18, 2006 7:31 pm

mimo wszystko pamiętaj, że jeśli któreś z młodych znowu zostanie odrzucone, to w twojej odpowiedzialności leży wychowanie takiego malucha. nie wolno szukać wymówek pt. mama się nimi zajmie... nie na wszystko ich matka ma wpływ.
trzymam kciuki za resztę maleństw.
mazoq
 
Posty: 1795
Dołączył(a): Pn lut 13, 2006 11:35 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » N cze 18, 2006 8:24 pm

Jeżeli mama któregoś odrzuci to możesz być pewna że się nim zajmę.
Narazie pozostałe dokazują.
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez -megi- » N cze 18, 2006 8:55 pm

O rety, ale się porobiło :cry:

A powiedz mi, jakim ziarnem je karmisz??
Bo z ziarnami zbóż często tak jest, że jak troche zapleśnieją, to grzybki zaczynają w nich produkować mykotoksyny
to takie naifajne substanicje, które mogą przechodzić z mlekiem matki do młodych
... a że wiadomo młode osobniki sa bardziej wrażliwe, to mogło to na nie tak źle podziałać

poogladaj dobrze ziarenka, króre dostaje mama szczurków

Trzymam kciuki żeby już wszystko było dobrze
niech juz nie odchodzą te prześliczne ogonki
Za tęczowym mostem FRYTKA, CHILI :*

Obrazek
-megi-
 
Posty: 229
Dołączył(a): Wt mar 07, 2006 5:24 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » N cze 18, 2006 9:10 pm

Ziarno jest wpożądku. Niestety moja szczura zabiła malutka;( siedziała przy niej i było wpożądku, nagle słyszę piski i matka gryzie małą. :-( niestety ma zakrwawione futerko i już nie żyje :cry: za dużo jak dla mnie na ten dzień!!
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Mycha » N cze 18, 2006 9:12 pm

[quote="Martolina"] bo akrylowa szybko schnie i nie śmierdzi.[/quote]
Szczury mają kilkadziesiąt razy lepszy węch od ludzkiego...
W sprawach jakichkolwiek (transport, pytania itd) proszę WYŁĄCZNIE o kontakt meilowy - ratteria[małpka]gmail.com
RATTERIA.W.INTERIA.PL
Mycha
 
Posty: 2607
Dołączył(a): Pt sty 17, 2003 4:16 pm
Lokalizacja: cracov

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez ziomal » N cze 18, 2006 9:14 pm

Przykro mi z powodu maluchów. Mi niedawno jeden z czterech zdechł i wydaje mi się, że to było z powodu złej ściółki. Pigwa w której siedziały zamieniła się w pył i ten jeden chyba się udusił. Tak mi się przynajmniej wydawało bo wszystkie na ryjkach miały ten proszek a ten co zdechł nie był ani wcale najmniejszy ani nie miał żadnych oznak, że coś mu było. To tylko takie małe nawiązanie do tego, że Ty też nie wiesz co się dzieje. Może akurat też siedzą na pigwie drzewnej... Powodzenia z resztą malców...
ziomal
 
Posty: 23
Dołączył(a): Pt maja 05, 2006 6:44 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Mikulinka » N cze 18, 2006 9:42 pm

Moim zdaniem najwyższy czas na to, aby odizolować małe od matki. Wiem, że jest to ostateczność, ale skoro jedno z młodych zostało ewidentnie zagryzione przez swoją rodzicielkę, będziesz musiała zajmować się resztą bez jej pomocy... Być może samica ma zaburzenia w produkcji mleka (przyczyny mogą być różne) lub coś spowodowało (tymczasowa zmiana otoczenia, stres związany z pojawieniem się - niewyczuwalnego dla Ciebie - nowego zapachu,), że przestała czuć się bezpiecznie, dlatego zachowuje się agresywnie w stosunku do swoich podopiecznych... Nie wykluczam też możliwości wystąpienia u maluchów choroby, którą matka wyczuła i teraz instynktownie eliminuje słabszą część potomstwa, w celu zapewnienia lepszych warunków silniejszej...
Wydaje mi się, iż powinnaś przejąć pałeczkę...
Od lewej: Małpka, Borsusia, Kretusia, Bimbla
Mikulinka
 
Posty: 434
Dołączył(a): Cz lut 02, 2006 2:19 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Elbereth » N cze 18, 2006 10:22 pm

:cry:
Biedne maleństwa...
Szczury są okropne. Uciekają, włażą w miejsca, z których nie można ich wydostać, gryzą swojego właściciela i jego rzeczy, grzebią w doniczkach i wspinają się na rośliny w nich rosnące, załatwiają się gdzie popadnie, urządzają sobie spiżarnię w moim łóżku i w ogóle są paskudne. Ale mimo wszystko mam już osiem i chcę dziewiątego 8) (szczerość wobec siebie ponad wszystko. GMR jest nieuleczalne i trzeba to wreszcie przyjąć do wiadomości 8) ).
Elbereth
 
Posty: 569
Dołączył(a): N maja 28, 2006 4:13 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez agacia » Pn cze 19, 2006 8:50 am

Ja bym jednak stawiala na farbe,a to,ze teraz juz jej nie czuc nie znaczy,ze maluszki nie mogly zatruc sie jej oparami. Biedne malenstwa :-(
Mały[*] (25.04.05-12.07.06)
Mr Jingles[*] (26.06.05-28.05.07)
agacia
 
Posty: 675
Dołączył(a): N maja 15, 2005 7:32 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » Pn cze 19, 2006 9:09 am

Być może, ale dziś rano znalazłam martwą kolejną malutką. Ja myśle, że matka boi się panicznie, że odbiore jej maleństwa, i woli je zabić niż oddać je mi. A ja niestety nie mam kiedy się nimi zająć. Dziś jadę na uczelnie moja droga do wawy trwa 1 h, w szkole muszę być około 3 h, i powrót do domu od szkoły 1,5h to daje od 5,5h do 6h maluchy nie mogą być tyle bez opieki. Moi rodzice pracują a w domu pozostaje tylko kot.
Macie jakiś pomyśł?? Jak ktoś chce, to ja przywioze maluchy do wawy i może ktoś je odkarmić.? Ja niestety ze szkoły nie mogę zrezygnować, zbliża mi się sesja.
Boli mnie serce, ale nic nie poradze, mogę jeszcze zanieść je do weterynarza i .... nawet niechce tego pisać :cry:
Pewno powiecie, że jestem okrutna i nieodpowiedzialna, ale ja nie widze rzadnej możliwości, doradzcie mi.
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez mazoq » Pn cze 19, 2006 9:11 am

cholera.... może faktycznie ktoś z wawy weźmie maleństwa? zawsze byłaby to dla nich jakaś szansa... jeśli ich matka nie chce już się nimi zajmować to tak jakby wydać na nie wyrok śmierci...
mazoq
 
Posty: 1795
Dołączył(a): Pn lut 13, 2006 11:35 pm

Dlaczego nie powinno przenosic sie mlodej mamy

Postprzez Martolina » Pn cze 19, 2006 7:06 pm

A więc tak. Jedno maleństwo jest teraz u mojej przyjaciółki(sprawczyni całego zamieszania z maluchami), na odchowaniu. Byłam u weterynarza dowiedzieć się dlaczego małe giną. Odpowiedziała mi: STRES, STRES i jeszcze raz STRES.
Matka się zestresowała zmianą miejsca(podczas malowania), i zagryzała maluchy. Ocalał jeden maluszek i mam nadzieję, że uda się ją odchować. Matka czuje się dobrze. Jest mi ciężko, i wiem, że to moja wina. Człowiek uczy się na błędach, a ten był bardzo brutalny i bolesny. Niech też, będzie przestrogą dla innych przyszłych niedoświadczonych, którzy znajdą się w podobnej sytuacji do mojej.
Jestem zła na siebie :zlosc:
:cry:
Martolina
 
Posty: 114
Dołączył(a): N cze 12, 2005 7:08 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Narodziny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość