przez Granula » Cz lip 29, 2010 8:14 pm
witam
dobrze, że znalazłam ten wątek, bo ciekawych rzeczy się dowiaduję
kim jestem? - Babli znalazła mnie na kocim forum - na wątku transportowym (raz/dwa razy w miesiącu jeżdżę na trasie Kraków-Żory-Kraków)i zapytała, czy mogłabym przewieźć szczura
było to w połowie maja
Babli miała zorganizować transport Temory z Rybnika do Żor w tym czasie kiedy ja tam będę
a ja miałam przewieźć szczurka z Żor do Krakowa
od maja do teraz kilkakrotnie byłam w Żorach - za każdym razem informowałam Babli z wyprzedzeniem, kiedy będę, żeby załatwiła dowóz Temory do Żor
niejednokrotnie zmieniałam przez to godzinę wyjazdu - bo Babli do ostatniej chwili nie miała nic ustalone... smsowała ze mną, próbowała coś załatwić w ostatnim momencie (a przecież za każdym razem miała czas, żeby wcześniej wszystko zorganizować)... raz nawet zostałam 1 dzień dłużej w Żorach, żeby Babli w końcu coś zorganizowała, ale i tak nic z tego nie wyszło
wreszcie po ponad 2,5 miesiącach udało się Babli wszystko zgrać i DT z Rybnika – czyli Komosa przywiozła Temorę do Żor w sobotę 24.07.
i tak Temorka przyjechała ze mną w sobotę 24.07. wieczorem do Krakowa... i tutaj zaczęły się schody
dla chętnych z Krakowa mogę pokazać smsy od Babli na moim telefonie
w sobotę wieczorem wysłałam smsa do Babli z informacją, że Temorka bezpiecznie dotarła do Krakowa. I poprosiłam, żeby dała mi znać jak będzie ją mogła odebrać. Babli poprosiła mnie o przenocowanie szczurka - bo nagle okazało się, że musi pilnować młodszej siostry kuzynki, bo rodzice pojechali odwieźć kuzynkę na obóz.
I tak od słowa do słowa stanęło na tym, że najwygodniej będzie jej odebrać Temorkę we wtorek.
Mieszkam na os.Na Stoku a pracuje na ul.Pilotów obok Ronda Młyńskiego - więc napisałam jej, że mogłabym ewentualnie szczurka zabrać ze sobą do pracy gdyby tak byłoby jej łatwiej go odebrać. Pracuje zawsze od poniedziałku do piątku od 8 do 16 więc odbiór w pracy tylko w tych godzinach. Babli stwierdziła, że u mnie w pracy będzie jej lepiej i umówiłyśmy
się na wtorek na 15.00 na odbiór Temorki.
Trochę mi było szkoda szczurka, bo przyjechała w małym transporterze (wielkości kartki A-4) - ja nie mam szczurów, mam tylko 2 koty, więc nie mam też klatki, ani żarcia - zrobiło mi się Temorki żal - poleciałam do sklepu po trociny, po karmę dla szczurów, po jakieś warzywa i owoce... wymyśliłam, że przełożę ją do większego transportera od mojego kota, żeby miała więcej miejsca na rozprostowanie łapek. Babli się w ogóle tym nie przejmowała, nawet nie zapytała, czy Temorka ma co jeść. A na moje pytanie, czy nic jej nie będzie przez kilka dni siedzieć w takim małym pojemniku odpisała mi, że nie... żebym ją tylko czasem wyjęła. W niedzielę i poniedziałek Babli się ani razu nie skontaktowała ze mną, żeby dowiedzieć się jak się czuje Temorka.
i teraz kwintesencja słowności Babli, tego jak jej na Temorce zależy i ogólnie jakim jest człowiekiem – a właściwie dzieckiem... czyli relacja sms z dnia odbioru Temorki przez Babli
26.07. (poniedziałek) 22:23 sms ode mnie
hej. przepraszam, że tak późno pisze, ale chciałam się upewnić czy przyjedziesz jutro po Temorkę. Bo nie wiem, czy mam ją zabierać ze sobą do pracy?
26.07. (poniedziałek) 22:44 sms od Babli
Będę jutro po Temorke ok.15. Babli
27.07. (wtorek) 08:30 sms ode mnie
Temorka ze mną w pracy, czeka na Ciebie. Daj mi znać jak będziesz. Spotkajmy się przed wejściem do black red white(niedaleko mojej pracy) na ul.Pilotów. Wejście od strony McDonaldsa
27.07. 8:31 sms od Babli z innego numeru tel.
hej. Dostałaś wczoraj wiad. o Temorce?
27.07. 08:47 sms ode mnie
Tak. A Ty mojego? Bo już nie wiem na jaki numer pisać. Temorka ze mną w pracy. Jak będziesz to daj mi znać. Ja jestem w pracy do 16.
27.07. 14:07 sms od Babli
hej. Mam prośbę. Możesz do galerii krak. po pracy podejść tam? Bo ja nie mogę odebrać Temory. Pies wrócił rano pokiereszowany i muszę pilnować szwów. Przepraszam za zamieszanie.
27.07. 14:17 sms ode mnie
Podejść? Chyba żartujesz? To jest z jakieś 4 km. Poza tym bardzo źle się czuje. Widzę, że niepotrzebnie Temorkę targałam do pracy.
27.07. 14:20 sms od Babli
Ja naprawdę nie wiedziałam, że tak się sprawy potoczą. Postaram się do 16 coś wymyślić
27.07. 14:32 sms ode mnie
Słuchaj ja nie jeżdżę do pracy samochodem bo tak pewnie myślisz. Dojeżdżam autobusem. Do tego fatalnie się dzisiaj czuję. I nie wchodzi w grę łażenie w tym deszczu kilku km. Czy też podjeżdżanie gdziekolwiek autobusem
27.07. 14:36 sms od Babli
W sumie, to nie myślałam tak. Szukam kogoś.
27.07. 15:50 sms od Babli
Którym autobusem wracasz?
27.07. 15:51 sms ode mnie
182. Słuchaj ja za 10 minut kończę pracę, więc daj mi znać, czy będziesz czy nie
27.07. 15:52 sms od Babli
Ja nie. Ale zaraz zadzwoni ktoś po Temorę.
15:56 dzwoni do mnie jakaś kobieta - po głosie mniemam, że mogłaby być moją mamą i mówi do mnie tak:
Dzień dobry. Ja mam odebrać szczura dla Marty od Pani. Jestem właśnie na Kurdwanowie to jak to robimy? (dla osób nie z Krakowa wyjaśnienie: Kurdwanów i ul.Pilotów to dwie inne dosyć oddalone od siebie części Krakowa)
odpowiadam: proszę Panią a za ile będzie Pani na Pilotów, bo ja za 4 minuty kończę pracę
kobieta na to: no wie Pani, ja właśnie dostałam smsa od Marty i wyszłam z domu i nie wiem za bardzo, gdzie jest ul.Pilotów
odpowiadam: proszę Panią ja jestem bez samochodu i nie mogę czekać, bo za kilka minut mam autobus do domu
kobieta do mnie z wyrzutem: no wie Pani!!! ja też jestem bez samochodu, jestem starszą schorowaną osobą, jestem zmęczona po pracy, właśnie idę na nogach, specjalnie wyszłam z domu bo dostałam smsa od Marty
odpowiadam: proszę Panią co Pani ma w ogóle do mnie za pretensje! Proszę mieć pretensje do Marty a nie do mnie. Marta doskonale wiedziała, że kończę pracę o 16-tej i od razu jadę do domu, wiedziała, że szczura ma ktoś odebrać do 16-tej, że nie mogę czekać. A Pani idzie na nogach z Kurdwanowa???! i sama Pani nie wie, gdzie Pani ma dotrzeć i jak do mnie dotrzeć i jeszcze ma Pani do mnie pretensje, że specjalnie Pani z domu wychodziła???! Pani chyba nie wie, kto komu tutaj przysługę
wyświadcza. Nie mam zamiaru kontynuować tej rozmowy, proszę przekazać Marcie, że jak załatwi odbiór szczura na 1000% to niech wtedy się do mnie odezwie. Do widzenia.
próbowałam zadzwonić do Babli - ale włączała się poczta, więc wysłałam jej smsa
27.07. 16:29 sms ode mnie do Babli
Słuchaj. Ty sobie ze mnie chyba jakieś jaja robisz. Na 4 minuty przed końcem mojej pracy gdzie autobus mam 16:04 dzwoni do mnie ktoś kto o niczym nie wie, nawet o tym gdzie jest ul.Pilotów mówi mi, że jest na Kurdwanowie, że jest starszą osobą zmęczoną po pracy, że idzie na nogach i w ogóle wyrzuca mi, że mam jakieś pretensje kiedy odpowiadam że jestem bez samochodu i za chwilę kończę pracę. Nie życzę sobie telefonów od takich osób. Jak kogoś prosisz o pomoc to najpierw wyjaśnij wszystko. A nie, że ktoś do mnie dzwoni i się ze mną kłóci. Chyba zapomniałaś kto komu przysługę robi
27.07. 16:34 sms ode mnie
I jeszcze jedna sprawa. Jesteś niesłowną i nieodpowiedzialną osobą. Nie będę stresować szczura wożąc go tam i z powrotem. Nie mam zamiaru znowu jechać z nim do pracy. Zorganizuj sobie dojazd na os.Na Stoku. Jestem w domu od poniedziałku do piątku od godz. 17.
Babli nic mi nie odpisała... ani słowa... ani przepraszam, ani pocałuj się w doopę... nic
a wieczorem o 20:07 jak gdyby nigdy nic napisała mi smsa:
Jutro na 120% spod b&r&w odbierze chłopak mojej siostry ją. Daje ci jego numer … … …
Oczywiście nikt po Temorkę do mnie nie przyjechał – kolejny raz… Babli nawet nie raczyła się ze mną skontaktować przeprosić, czy chociaż poinformować, że jednak nikt nie przyjedzie. Na szczęście już nie jestem taka głupia i jej nie uwierzyłam… więc Temorki do pracy nie zabrałam.
Wczoraj Babli też się nie odezwała do mnie… a dzisiaj jak gdyby nigdy nic napisała mi, że odbierze Temorkę ode mnie jutro.
Przepraszam bardzo, ale ktoś tu ma nie po kolei w głowie i tą osobą nie jestem ja.
Babli – czy Ty myślisz, że ja po tym wszystkim będę traktować Cię poważnie? Ty się zachowujesz jak dziecko we mgle i totalnie nie zależy Ci na Temorce. Ja bym Ci nie powierzyła pluszaka a co dopiero żywego zwierzaka.
Czy jest tu ktoś poważny, słowny, odpowiedzialny? PEŁNOLETNI ?
Ktoś komu zależy na Temorce? Czy mam na własną rękę szukać jej domu?
Z dzieciakami rozmawiać nie mam zamiaru… i mam do tego prawo – szczególnie po tym wszystkim.